popielniczka

Rzuć palenie

Inaczej niż wszędzie o rzuceniu palenia. Jak ja rzuciłem, co zyskałem i jak sobie pomóc.

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Tak tak, znam ten ból. Paliłem od 16 roku życia, rzuciłem mając 22 lata. 6 lat paliłem i 8 lat nie palę. Ktoś powie “E tam, za krótko paliłeś to rzuciłeś. Ja palę od pierwszej komunii i nie będzie mi nikt mówił jak mam żyć”. Tak, tak, słyszałem milion wymówek usprawiedliwiających palenie. Sam jak paliłem to tak samo nawijałem i pamiętam jak to jest gdy nie palisz od dwóch godzin a nie masz papierosa. Znam ten niepokój, uczucie braku czegoś i rozdrażnienie. Odczucia te z każdą sekundą się pogłębiają i ryją beret a jedynym lekarstwem jest ten jeden fajek. I potem miałem odprężenie i spokój przez 45 minut po których znowu ciągnęło mnie na palenie. I tak półtora paczki dziennie. W szkole nie było przerwy, żebym nie zapalił. To jest błędne koło. Kto nie palił ten nie zrozumie. Ale nic cię nie usprawiedliwia: rzuć palenie!

Skutki palenia u mnie

Wiele razy słyszałeś, jak palenie szkodzi na wszystko w Twoim organizmie. Na płuca czy serce a potem być może i rak. Ale ja nie o tym bo ja chcę trochę z innej strony uderzyć. Paliłem 6 lat i wtedy zżółkły mi bardziej zęby, kolor zmieniły też palce i paznokcie. Warga mi spękała a na języku pojawiła się pleśniawka. Węch i smak były upośledzone. Kaszlałem i plułem flegmą. Gorzej mi się spało oraz budziłem też się w nocy aby zapalić i niestety paliłem w pomieszczeniu w którym spałem. Skóra na twarzy i kondycja moich włosów pogorszyły się znacznie. Śmierdziałem ja, śmierdziały też moje ciuchy i otoczenie. Od wielu niepalących osób słyszałem jak śmierdzę a dziewczyny nie chciały się często całować. Do tego ciągła potrzeba zapalenia, rozdrażnienie i duszenie się. Ten nałóg mocno drenował mój portfel. Półtora paczki dziennie…

Co się stało jak rzuciłem?

Zmiany nie nastały od razu. Pierwsze trzy tygodnie były bardzo ciężkie ale udało się. Z perspektywy 8 lat mogę napisać, że lepiej mi się śpi, lepiej się czuję i wyglądam. Starzenie się mojego ciała zwolniło. Wszystkie objawy które wymieniłem w poprzednim akapicie ustąpiły, jedne po kilku tygodniach a drugie po miesiącach. Czy chcesz czuć się i wyglądać dobrze po 30-tce? Jeśli odpowiedź brzmi tak to nie ma wyjścia: trzeba z tym skończyć!

O rzucaniu

Ile osób tyle metod na rzucenie tego nałogu ale jedno jest pewne: nałóg da się rzucić i zapomnieć o nim. Jedni nie potrzebują niczego a drudzy stosują nawet akupunkturę. Jest wiele produktów pomagających pokonać ten nałóg, od plastrów które używałem, przez tabletki aż po gumy do żucia. Zawsze można poradzić się swojego lekarza co do terapii. Ja wiem, że to jest bardzo trudne i wydaje się niewykonalne, sam rzucałem kilka razy aż się udało. Po rzuceniu musisz pamiętać, że dalej jesteś uzależniony. Brzmi to dziwnie? Niestety wiele osób, które rzuci, a potem w stanie zdenerwowania zostanie poczęstowany papierosem, wraca do nałogu. I sam po sobie czuję, że mnie to teraz brzydzi ale gdybym wymiękł i zapalił to przepadnę.

Jak rzucić palenie?

Nagle. Zrób to teraz. Rzuć palenie bez przygotowania , odliczania czy czekania na specjalną okazję. Im bardziej się nastawiasz to tym bardziej o tym myślisz i zatruwasz sobie tą sprawą umysł. Ja rzucałem wiele razy bez efektu. Dlaczego? Ponieważ za bardzo się na tym skupiałem a od ostatniego papierosa liczyłem sobie ile godzin już nie palę. Nie mogłem rzucić palenia myśląc o paleniu i był to podstawowy błąd. Udało mi się rzucić nagle, bez planowania tego z dnia na dzień. Z narzeczoną wyjeżdżałem za granicę i miałem kupione plastry bo planowałem rzucenie. W kieszeni miałem może dwa papierosy i na granicy miałem kupi 4 kartony. Poprosiła mnie abym tego nie robił i kupił sobie może później, żebym chociaż na drogę sobie odpuścił na próbę i udało się. Oczywiście męczyło mnie całą drogę i na miejscu bo nie miał kto poczęstować i już jeden dzień nie paliłem.

W pracy na 15 osób paliło ponad 10 i współpracownicy byli bardzo zdziwieni i trochę drwili ze mnie. Jakoś wytrzymałem a w ciągu tygodnia mnie dwa razy “poratowali” kilkoma buchami. Szczerze powiedziawszy to jakoś przyzwyczaiłem się do tej nowej sytuacji mimo tego, że pierwszy tydzień mnie bardzo męczyło, dusiło i “łapało za gardło”. Drugi tydzień już minął lepiej ale oszukałem się jednym papierosem na stacji benzynowej. Wyrzuty sumienia były potężne przez co się bardziej zmotywowałem i trzeciego tygodnia obyłem się bez papierosów. Ale to nie koniec. Potem przez trzy miesiące miałem ochotę na papierosa gdy inni przy mnie palili. Czułem taką niesprawiedliwość, że oni mogą a ja nie mogę. Czas goi rany. Po ponad pół roku stałem się obojętny wobec tego nałogu. Po roku zapomniałem, że kiedykolwiek paliłem. Czułem już sporą poprawę swojego zdrowia, samopoczucia i wyglądu.

Rzuciłem palenie i co dalej?

Byłem wiele razy częstowany i kuszony papierosami przez bliskie mi osoby. Stanowczo odmawiałem. Ja zdaję sobie z tego sprawę, że jak zapalę to przepadnę. Czasem mi się to śni. Jakaś randomowa sytuacja, ja się mocno zdenerwuję i ktoś mnie poczęstuje. Zapalę i nie koniec bo potem idę do sklepu po paczkę, potem druga i trzecia. Znowu wracają problemy zdrowotne, żona zapłakana bo to ona wywalczyła to, że nie paliłem. Ja zagubiony w tym wszystkim, z poczuciem winy i niejako “zdradzenia” żony chowam się za domem i odpalam papierosa… Z drugiej strony to nie przeszkadzają mi osoby palące i mogą przy mnie palić. Tak, czuję ten nieprzyjemny zapach ale mnie to nie razi. Sam paliłem, wiem jak jest i w jakiej sytuacji są osoby palące i je rozumiem. Jednak gdy ktoś mówi, że nie da się rzucić to mówię, że rzuciłem i mogę poradzić i na tym kończy się zawsze temat.

Moje rady

Nie planuj tego i zrób to nagle. Miej wcześniej plastry lub gumy w razie czego. Mi narzeczona plastry naklejała abym mniej odczuwał tego głoda nikotynowego i pomagały my. Niestety było to 8 lat temu i nie pamiętam nazwy ale to popularna marka, często reklamowana. Warto zmienić towarzystwo a jak się ni da to dać im do zrozumienia, że rzucasz i ograniczać wyjścia na fajka. Jak to są wariaty to jakoś musisz wytrzymać. Pamiętaj, że największą bitwę toczysz z samym sobą a nie z nimi. Zajmij się czymś bo im bardziej się skupiasz na paleniu czy im więcej masz wolnego czasu to tym bardziej odczuwasz głód nikotynowy i myślisz o papierosach. Najważniejsze są pierwsze trzy tygodnie ponieważ organizm “przestawia się” na nowe warunki. Po rzuceniu nie unikaj palących ale nie daj się poczęstować. Na samym końcu najważniejsza rada: ciesz się lepszym zdrowiem i samopoczuciem! Zachęcam Cię: rzuć palenie już dziś!

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz